Jak dopasować sukienkę koronkową do figury?

Kobiety są różne ale każda z nas jest piękna i wyjątkowa. Za kilka tygodni odbędzie się wesele Twojej przyjaciółki a Ty nadal nie wiesz w co się ubrać? Co powiesz na koronkową sukienkę? Myślisz sobie, że ze względu na pełne biodra nie będziesz w niej wyglądać dobrze? Dzisiaj udowodnimy Ci, że jest inaczej, poniżej znajdziesz wiele cennych wskazówek, które ułatwią Ci dobór sukienki idealnie dopasowanej do Twojej figury. Gotowa? w takim razie zabieramy Cię na przyspieszony kurs stylizacji!

Klepsydra, trójkąt, gruszka – określ swój rodzaj sylwetki

Chcesz wyglądać dobrze i modnie? Niestety znaczna większość kobiet nie jest świadoma swojego wyglądu, a właściwe to rodzaju figury. Nie tylko koronkowa sukienka ale także i pozostałe elementy naszej garderoby dopasowane powinny być do naszego typu sylwetki. Właściwie dobrana sukienka podkreśli Twoje atuty i ukryje mankamenty, przez co ty poczujesz się kobieco i elegancko. 

Jeżeli masz ochotę możesz skorzystać z pomocy stylisty, oczywiście będzie to wiązało się z dodatkowymi wydatkami ale jesteśmy przekonani, że z naszą małą pomocą uda Ci się samodzielnie kupić sukienkę stworzoną dla Ciebie. Od czego zatem należy zacząć?

Wiemy, że nie będzie to łatwe ale spróbuj określić rodzaj swojej sylwetki. Do wyboru masz gruszkę, klepsydrę, figurę w kształcie litery H oraz odwróconego trójkąta.

Zaczniemy od omówienia figury najczęściej pojawiającej się wśród Polek, czyli gruszki. Czym charakteryzuje się ten typ figury? Wyobraź sobie jak wygląda gruszka, owoc ten jest węższy u góry i szerszy u dołu, jeżeli więc masz ramiona węższe niż biodra to jesteś typową gruszką. Twoim atutem są zgrabne ramiona i pełne biodra, które należy sprytnie ukryć. Poszukując koronkowej sukienki skup się na tych, które mają odsłonięte ramiona np. poprzez wybór kreacji z dekoltem w łódkę. Sukienka powinna być lejąca się, najlepiej w kształcie litery „A” lub taką z wcięciem w talii. Jesteś odważna a jednocześnie nie masz problemu zbyt dużymi biodrami? Wybierz koronkową sukienkę, która jest obcisła i dopasowana, podkreślisz w ten sposób swoje kształty.

Kolejny typ sylwetki, który pożądany jest przez wszystkie kobiety to klepsydra. Figura posiadająca tzw. modelowe kształty, ramiona i biodra są symetrycznie względem siebie położone, główną cechą charakterystyczną jest głębokie wcięcie w talii. Panie z tym rodzajem figury prezentować się będą rewelacyjnie w każdym modelu sukienki. Idealnie sprawdzą się zarówno te proste i dopasowane jak i z rozkloszowanym dołem. Jesteś posiadaczką takiej figury? Poszukując sukienki koronkowej skup się na tych opinających Twoje naturalne kształty, przebierać możesz także między kreacjami stylizowanymi na lata 60, podkreślającymi talię.

Panie o figurze w kształcie litery „H”, posiadają prostą sylwetkę, czyli taką pozbawioną zaokrąglonych, typowo kobiecych kształtów. Planując zakup koronkowej sukienki, szukać należy tych najbardziej niepozornych. Figury w kształcie litery „H” przepięknie wyglądać będą w fasonach rozkloszowanych z wąską górą, które nadadzą sylwetce seksownego looku. W tym wypadku podkreślony zostać powinien także dekolt, mile widziane będą tutaj koronkowe sukienki z zaokrąglonym dekoltem lub dekoltem na kształt serduszka. Ważna jest także sama długość sukienki, najkorzystniej spisują się fasony midi, czyli kreacje o średniej długości za kolano.

Na koniec kobiety o figurze w kształcie odwróconego trójkąta. Pewnie już domyślasz się czym cechuje się ten rodzaj sylwetki. Panie mają problem z szerokimi ramionami i wąskimi biodrami, dlatego też dążyć należy do tego by poprzez dobór odpowiedniej garderoby wyrównać zaburzone proporcje. Styliści radzą by kobiety o tym typie figury wybierały sukienki o typowo trapezowym kształcie, czyli takie z wąską górą i szerszym dołem. 

Uzupełnij stylizację subtelnymi dodatkami

Kiedy już uda Ci się zakupić właściwie dopasowaną sukienkę koronkowa zadbaj o dodatki. Koronka jest materiałem, który nie potrzebuje zbyt wiele by wyglądać dobrze i elegancko, dlatego też radzimy by w tym konkretnym wypadku postawić na totalny minimalizm. Idź za złotą radą światowej sławy stylistów – „mniej znaczy więcej”. Postaw na subtelne i delikatne dodatki, które nie będą rzucać się w oczy, unikaj noszenia ciężkich kolczyków, bransoletek i wisiorków.

Torebka powinna być niewielka, najlepiej w tym samym odcieniu co buty, w dalszym ciągu modnym kolorem są odcienie cieliste – nude. Nadmiar ozdób i kolorów przyćmi cały urok koronki a dodatkowo sprawić może wrażenie nieco tandetnej stylizacji.

Moda choć czasami bywa ekstrawagancka to w dzisiejszych czasach skupia się przede wszystkim na minimalizmie i prostocie.

 

Pamiętaj, kreacja nie musi być droga byś wyglądała w niej dobrze, ważne jest jej właściwe dopasowanie do indywidualnych cech. Teraz kiedy już wiesz jaki rodzaj sylwetki posiadasz, jesteś w pełni świadoma swoich kształtów to poszukiwania idealnej koronkowej kreacji z pewnością zakończą się pełnym sukcesem.

Historia sukienek koronkowych

W XIX-wiecznych publikacjach o charakterze popularnonaukowym, pojawiała się często historia Arachne, greckiej księżniczki. Była ona uzdolnioną koronkarką. Do rywalizacji, o tytuł najlepszej koronkarki, stanęła z samą boginią Ateną – patronką wszystkich kobiecych rzemiosł. Konkurs miał pokazać, która jest prawdziwą mistrzynią rękodzieła. Część badaczy uważa, że wyroby, które można określić mianem koronkowych istniały już w starożytnym Egipcie. W tamtejszych grobowcach znaleziono tkaniny, które można traktować, jako rodzaj specyficznych plecionych, przypominających koronkę siatkową form. Wiadomo, że w Bizancjum popularne były luksusowe tkaniny ażurowe, powstające poprzez wysupływanie włókien. Nie była to jednak koronka, choć wyglądem bardzo zbliżona.

Skąd koronki?

W średniowieczu szczególnie ceniono angielskie „opus araneum”, czyli „dzieło pajęcze”. Było to delikatne tkaniny wytwarzane w klasztorach żeńskich na Wyspach Brytyjskich. Miały przypominać mgłę lub pajęczą sieć. Spódnica szkolna Prawdopodobnie wówczas pojawiła się mereżka, którą można interpretować, jako opus araneum, aczkolwiek sama w sobie nie jest koronką. Być może już tedy młode kobiety szyły dla siebie suknie koronkowe. W średniowieczu popularne były też tkaniny z wycinanymi wzorami, przedstawiającymi motywy geometryczne lub roślinne. Odpowiednio wycięte otwory obszywano tak, by się nie strzępiły. Bardzo często tego typu tkaniny nakładano na suknie o kontrastowej barwie w celu podkreślenia dekoracyjnego motywu. Natomiast, jeśli chodzi o pewne źródło dotyczące koronki i jej funkcjonowania, na co dzień, to pierwsze informacje pojawiły się w inwentarzu sióstr Angeli i Hipolity Sforza. W dokumencie z 1493 roku wymieniono „taśmę wykonaną przy pomocy dwunastu klocków, do obszycia koszuli” noszonej, jako bielizna lub odzież spodnia, na którą zakładano dopiero ubiór dzienny lub odświętny. Zatem koronka wiele lat temu, miała wiele zastosowań. Szyto z niej nie tylko sukienki koronkowe, ale także bieliznę i inne części garderoby.

Wielka fanka koronek – Elżbieta I

Jak najbardziej jest jedną z postaci historycznych kojarzonych powszechnie z koronkową kryzą, choć nie był to angielski wynalazek. Elżbieta I to wyjątkowa monarchini, nie tylko sprawna władczyni, ale także genialna polityczka. Królowa w świadomy sposób potrafiła wykorzystać ówczesną modę do umocnienia swojej władzy. Poprzez rozmyślnie dobierany strój komunikowała różnego rodzaju informacje, które miały być odpowiednio odczytane przez poddanych, dwór, ambasadorów i władców innych państw. Wśród nich nie zbrakło na pewno sukienki z koronki. Strój nie był w jej przypadku tylko dekoracją, nie chodziło wyłącznie o ekstrawagancję i chęć wyróżnienia się. Odpowiednio dobrany strój dodawał jej powagi i szacunku wśród poddanych. Miało to znaczenie szczególnie w poreformacyjnej Anglii, gdzie królowa, jako głowa kościoła anglikańskiego była automatycznie jego symbolem i zyskiwała w przekonaniu poddanych „boskie” cechy. Strój monarchini traktowany był, jako wizualny przejaw tej „boskości”. Elżbieta nosiła koronkowe, ekstrawaganckie kryzy, rozbudowane mankiety, które w praktyce były bardzo niewygodne i często wymagały wielu godzin przygotowań. Koronkowe detale stroju trzeba było odpowiednio ułożyć, wyprasować, niektóre elementy doszyć i zabezpieczyć, żeby nie odpadły w trakcie ceremonii. Wszystkie te usztywnione koronki sporo ważyły i krępowały ruchy. Nienaturalna postawa królowej wynikająca z obciążenia strojem oddziaływała na widzów. Odpowiednio ułożone koronki tworzyły rodzaj mgły, aury, dodając monarchini „boskości”. Ubiór siłą rzeczy odrealniał królową i jednocześnie bardzo skutecznie wzmacniał u poddanych przekonanie o sile jej majestatu. Koronka w tamtych czasach była już elegancka i bardzo ekstrawagancka. Zatem już w średniowieczu koronkowe sukienki zadomowiły się na królewskim dworze na dobre.

Jak ubierali się dworzanie?

W ubiorze członków dworu i kopiujących arystokrację bogatych mieszczan pojawiły się efektowne, koronkowe kryzy, ażurowe wstawki czy makiety noszone zarówno przez kobiety, jak mężczyzn. Na historycznych portretach można zauważyć, że w modzie męskiej popularne były nawet koronkowe pompony przy butach. Jednocześnie w wielu państwach funkcjonowały zakazy, dotyczące zbytniego epatowania bogactwem, co miało na celu wzmocnienie rodzimych warsztatów i manufaktur. Chociaż sukienki koronkowe największą popularnością cieszyły się w najbogatszych kręgach, to panny z biedniejszych rodzin, także tkały sobie sukienki koronkowe, aby przypodobać się innym. Nawet, jeśli nie było ich stać na drogi materiał, to wstawki z koronki także były bardzo pożądane.

Choć sukienek koronkowych nie brakowało na królewskim dworze, mało zamożne Panie mogły niekiedy pomyśleć o pięknych kreacjach. Dzisiaj to nie do pomyślenia. Prawie każda kobieta w swojej szafie ma koronkową piękność. Do wyboru jest mnóstwo wzorów i fasonów. Każda kobieta znajdzie coś dla siebie, niezależnie od gustu. Ważne, aby dobrać ją odpowiednio do swojej figury i gustu.