Historia sukienek koronkowych

W XIX-wiecznych publikacjach o charakterze popularnonaukowym, pojawiała się często historia Arachne, greckiej księżniczki. Była ona uzdolnioną koronkarką. Do rywalizacji, o tytuł najlepszej koronkarki, stanęła z samą boginią Ateną – patronką wszystkich kobiecych rzemiosł. Konkurs miał pokazać, która jest prawdziwą mistrzynią rękodzieła. Część badaczy uważa, że wyroby, które można określić mianem koronkowych istniały już w starożytnym Egipcie. W tamtejszych grobowcach znaleziono tkaniny, które można traktować, jako rodzaj specyficznych plecionych, przypominających koronkę siatkową form. Wiadomo, że w Bizancjum popularne były luksusowe tkaniny ażurowe, powstające poprzez wysupływanie włókien. Nie była to jednak koronka, choć wyglądem bardzo zbliżona.

Skąd koronki?

W średniowieczu szczególnie ceniono angielskie „opus araneum”, czyli „dzieło pajęcze”. Było to delikatne tkaniny wytwarzane w klasztorach żeńskich na Wyspach Brytyjskich. Miały przypominać mgłę lub pajęczą sieć. Prawdopodobnie wówczas pojawiła się mereżka, którą można interpretować, jako opus araneum, aczkolwiek sama w sobie nie jest koronką. Być może już tedy młode kobiety szyły dla siebie suknie koronkowe. W średniowieczu popularne były też tkaniny z wycinanymi wzorami, przedstawiającymi motywy geometryczne lub roślinne. Odpowiednio wycięte otwory obszywano tak, by się nie strzępiły. Bardzo często tego typu tkaniny nakładano na suknie o kontrastowej barwie w celu podkreślenia dekoracyjnego motywu. Natomiast, jeśli chodzi o pewne źródło dotyczące koronki i jej funkcjonowania, na co dzień, to pierwsze informacje pojawiły się w inwentarzu sióstr Angeli i Hipolity Sforza. W dokumencie z 1493 roku wymieniono „taśmę wykonaną przy pomocy dwunastu klocków, do obszycia koszuli” noszonej, jako bielizna lub odzież spodnia, na którą zakładano dopiero ubiór dzienny lub odświętny. Zatem koronka wiele lat temu, miała wiele zastosowań. Szyto z niej nie tylko sukienki koronkowe, ale także bieliznę i inne części garderoby.

Wielka fanka koronek – Elżbieta I

Jak najbardziej jest jedną z postaci historycznych kojarzonych powszechnie z koronkową kryzą, choć nie był to angielski wynalazek. Elżbieta I to wyjątkowa monarchini, nie tylko sprawna władczyni, ale także genialna polityczka. Królowa w świadomy sposób potrafiła wykorzystać ówczesną modę do umocnienia swojej władzy. Poprzez rozmyślnie dobierany strój komunikowała różnego rodzaju informacje, które miały być odpowiednio odczytane przez poddanych, dwór, ambasadorów i władców innych państw. Wśród nich nie zbrakło na pewno sukienek koronkowych. Strój nie był w jej przypadku tylko dekoracją, nie chodziło wyłącznie o ekstrawagancję i chęć wyróżnienia się. Odpowiednio dobrany strój dodawał jej powagi i szacunku wśród poddanych. Miało to znaczenie szczególnie w poreformacyjnej Anglii, gdzie królowa, jako głowa kościoła anglikańskiego była automatycznie jego symbolem i zyskiwała w przekonaniu poddanych „boskie” cechy. Strój monarchini traktowany był, jako wizualny przejaw tej „boskości”. Elżbieta nosiła koronkowe, ekstrawaganckie kryzy, rozbudowane mankiety, które w praktyce były bardzo niewygodne i często wymagały wielu godzin przygotowań. Koronkowe detale stroju trzeba było odpowiednio ułożyć, wyprasować, niektóre elementy doszyć i zabezpieczyć, żeby nie odpadły w trakcie ceremonii. Wszystkie te usztywnione koronki sporo ważyły i krępowały ruchy. Nienaturalna postawa królowej wynikająca z obciążenia strojem oddziaływała na widzów. Odpowiednio ułożone koronki tworzyły rodzaj mgły, aury, dodając monarchini „boskości”. Ubiór siłą rzeczy odrealniał królową i jednocześnie bardzo skutecznie wzmacniał u poddanych przekonanie o sile jej majestatu. Koronka w tamtych czasach była już elegancka i bardzo ekstrawagancka. Zatem już w średniowieczu koronkowe sukienki zadomowiły się na królewskim dworze na dobre.

Jak ubierali się dworzanie?

W ubiorze członków dworu i kopiujących arystokrację bogatych mieszczan pojawiły się efektowne, koronkowe kryzy, ażurowe wstawki czy makiety noszone zarówno przez kobiety, jak mężczyzn. Na historycznych portretach można zauważyć, że w modzie męskiej popularne były nawet koronkowe pompony przy butach. Jednocześnie w wielu państwach funkcjonowały zakazy, dotyczące zbytniego epatowania bogactwem, co miało na celu wzmocnienie rodzimych warsztatów i manufaktur. Chociaż sukienki koronkowe największą popularnością cieszyły się w najbogatszych kręgach, to panny z biedniejszych rodzin, także tkały sobie sukienki koronkowe, aby przypodobać się innym. Nawet, jeśli nie było ich stać na drogi materiał, to wstawki z koronki także były bardzo pożądane.

Choć sukienek koronkowych nie brakowało na królewskim dworze, mało zamożne Panie mogły niekiedy pomyśleć o pięknych kreacjach. Dzisiaj to nie do pomyślenia. Prawie każda kobieta w swojej szafie ma koronkową piękność. Do wyboru jest mnóstwo wzorów i fasonów. Każda kobieta znajdzie coś dla siebie, niezależnie od gustu. Ważne, aby dobrać ją odpowiednio do swojej figury i gustu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *